iKalisz.pl reklamy
rotator reklamuj się w gazecie internetowej iKalisz.pl


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Rynku Pracy

Polub nas na Facebook
Reklama w Gazecie Internetowej



Informator Budowlany

Reklama w Gazecie Internetowej





Wtorek
24
kwiecień
2018
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
30
Sport

Kaliskie siatkarki pokonały rywalki

2018-01-18 13:01:00

Zdjęcie: kalisz.pl/Karina Zachara
Po mistrzowsku, a przy tym fundując kibicom mnóstwo fantastycznych, sportowych wrażeń, poradziły sobie siatkarki Energi MKS Kalisz w kolejnym pojedynku na parkietach pierwszej ligi. W hicie 15. kolejki pokonały we własnej hali MKS E.Leclerc Radomkę Radom 3:0.

Wynik, choć korzystny i najlepszy jaki można sobie wymarzyć, nie do końca oddaje przebieg meczu. Rywalki z Radomia pokazały kawał dobrej siatkówki wielokrotnie zmuszając podopieczne Mariusza Wiktorowicza i Daniela Przybylskiego do maksymalnego wysiłku. Kaliszanki ani przez moment nie mogły czuć się bezpieczne, ale należało się tego spodziewać, bo choć Radomka jest beniaminkiem pierwszej ligi, radzi sobie wyśmienicie. Podopieczne Jacka Skroka mają na koncie dziesięć zwycięstw. Nim zawitały do Kalisza wygrały sześć kolejnych spotkań. O tym, jak trudnym potrafią być rywalem przekonała się niejedna ekipa, również kaliszanki, które wprawdzie wygrały pierwsze starcie w Radomiu, ale dopiero po zaciętym tie-breaku. Mecz rewanżowy, choć wygrany za trzy punkty, też nie był dla liderek spacerkiem.

 

W pierwszym secie przyjezdne wyszły na prowadzenie 10:7 i tę przewagę utrzymywały w kolejnych minutach. Pod koniec prowadziły już 22:21, ale ostatecznie w grze na przewagi lepsze okazały się gospodynie. Wynik skutecznym atakiem z prawego skrzydła przypieczętowała Natalia Sroka (26:24).

 

- Obserwowałem dziewczyny na rozgrzewce. Były bardzo skoncentrowane i spokojne. Chyba nawet za bardzo i ten zbytni spokój dał o sobie znać w pierwszym secie. Powinniśmy od razu wyskoczyć bardziej zdeterminowani, narzucić swój styl grania, bo wiedzieliśmy, że rywal się postawi. I tak rzeczywiście było – ocenia trener Mariusz Wiktorowicz.

 

Przyjezdne ambitnie pograły także w drugiej odsłonie. Ponownie udało im się odjechać na kilka punktów  (16:13). Jednak końcówka  znów należała do kaliszanek, które dobrym blokiem nadrobiły zaległości, wyszły na prowadzenie 21:18 i ostatecznie, po skutecznym ataku Ivany Isailović, wygrały do 22. Najwięcej emocji przyniosła jednak trzecia partia, w której zawodniczki Radomki wypracowały aż siedem punktów przewagi (16:9).

 

Dla specjalistek od beznadziejnych sytuacji, w której to roli kaliszanki ostatnimi czasy czują się doskonale się, pokonanie także tej przeszkody nie stanowiło problemu. Maksymalnie skoncentrowane i zdeterminowane odrobiły stratę i po szalenie zaciętej grze na przewagi zwyciężyły 31:29.

 

Ostatnimi czasy lubimy takie horrory, ale cenne jest to, że w trudnych końcówkach potrafimy zachować  zimne głowy. Tym  bardziej cieszymy się z kolejnego zwycięstwa. Trzy punkty zostają w Kaliszu i to jest najważniejsze – podsumowała Natalia Sroka. – Każdy zespół  przyjeżdża do nas bardzo mocno zmotywowany. Wiemy, że się przed nami nie położy, bo grając z liderem nie ma nic do stracenia. Dzisiaj też nie było to gładkie 3:0, lecz zacięta walka. Dziewczyny z Radomia grały dobrą siatkówkę i robiły wszystko, żeby się nam postawić. Horror był zwłaszcza w ostatnim secie. Trochę krwi napsułyśmy sobie i kibicom też. Liczy się jednak zwycięstwo i kolejne trzy punkty – dodaje atakująca Energi MKS.

 

- Doskonale wiedzieliśmy, że zespół z Radomia przyjedzie tu walczyć o punkty. Mają szeroki skład, więc i możliwości rotowania nim też duże, co trener Skrok doskonale wykorzystywał. To, że wygraliśmy w trzech setach, nie oznacza, że poszło gładko. Było dużo emocji i tak naprawdę, to my w każdym secie goniliśmy wynik. Tym bardziej gratuluję dziewczynom. Tego, że pokazały charakter i ogromną determinację. Że są odporne psychicznie i potrafią  wytrzymać nawet najbardziej nerwowe końcówki. To bardzo budujące przed kolejnymi trudnymi spotkaniami, z zespołami z czuba tabeli – podkreśla trener Wiktorowicz.

 

Takie właśnie spotkanie czeka kaliszanki już w najbliższą sobotę. To będzie mecz na szczycie, bowiem mistrzynie z Kalisza stoczą w stolicy pojedynek z wiceliderem rozgrywek – Wisłą Warszawa. 

 

I liga piłki siatkowej kobiet
runda zasadnicza/15. kolejka/12 stycznia
Energa MKS Kalisz – MKS E.Leclerc Radomka Radom 3:0 (26:24, 25:22, 31:29)
Energa MKS: Wawrzyniak, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović oraz Bulbak (l), Głowiak (l), Andrzejczak, Widera, Kucharska, Drewniak.
Radomka: Przepiórka, Borawska, Śmieszek, Biała, Ponikowska, Szczepańska oraz Bator (l), Samul (l), Molenda, Miechowicz, Kubacka, Pelczarska, Czajka.





Źródło: kalisz.pl/Karina Zachara

Zapytaj prawnika


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Informatora Budowlanego

Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Informatora Ślubnego


Telefony alarmowe, wsparcia i informacyjne w Kaliszu.


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama w Gazecie Internetowej




iKalisz.pl reklamy iKalisz.pl reklama w sieci gazet