iKalisz.pl reklamy
rotator reklamuj się w gazecie internetowej iKalisz.pl
rotator reklamuj się w gazecie internetowej iKalisz.pl


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Rynku Pracy

Polub nas na Facebook
Reklama w Gazecie Internetowej



Informator Budowlany

Reklama w Gazecie Internetowej





Wtorek
21
sierpień
2018
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
27
28
29
30
Wywiad

Droga do Dirty Dancing!

2018-02-19 10:02:00

Dominika Jasik, odtwórczyni głównej roli Baby w słynnym spektaklu „Dirty Dancing Music&Dance Show!”, związana jest z Krotoszynem, Poznaniem, a także Kaliszem. W tym bowiem mieście uczyła się w II Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki. Przeczytajcie o jej niezwykłej przygodzie z tańcem.

Dominika Jasik jest przykładem osoby, do której los się uśmiechnął. Nie wszystko jednak można przypisać przypadkowi. Do głównej roli Baby w słynnym spektaklu „Dirty Dancing Music&Dance Show!” doprowadziła ją ciężka praca oraz niesamowity talent. 

Dominika pochodzi z Krotoszyna. Tam uczęszczała do szkoły podstawowej oraz gimnazjum. Potem wyjechała do Kalisza, gdzie uczyła się w II LO. Do dziś zapewne mile wspominają ją nauczyciele, bowiem reprezentując kaliski ogólniak, została laureatką Olimpiady Geograficznej. To z kolei skutkowało tym, że nie musiała pisać matury z geografii. Nie jednak ten przedmiot, a taniec odmienił na dobre życie Dominiki. Jesteście ciekawi, w jaki sposób? Przeczytajcie nasz wywiad!


 

Co obecnie robisz? Czym się zajmujesz?

- Teoretycznie ukończyłam już studia geograficzne o specjalności hydrologia, meteorologia i klimatologia na WNGiG UAM w Poznaniu, pozostała mi tylko do dokończenia i obronienia praca magisterska. Poza tym jestem jeszcze studentką III roku na kierunku Taniec w kulturze fizycznej na poznańskim AWF-ie. W związku z tym mam wiele zajęć i mnóstwo innych obowiązków.

 

 

Mistrzostwa Polski LA 2005 / Mistrzostwa Polski 2005

 

- Opowiedz o początkach swojej przygody z tańcem? Dlaczego taniec?

- To było dawno temu! Swoją przygodę z tańcem rozpoczęłam w wieku 6 lat. Pamiętam, jak spacerowałam z mamą przez miasto i zobaczyłam plakat reklamujący zajęcia taneczne i spytałam się jej czy mnie na nie zaprowadzi i w taki oto sposób weszłam w świat tańca. Na początku uczęszczałam na zajęcia do KTT „Laguna” Krotoszyn, gdzie podstawowych kroków nauczyli mnie bracia Marcisz. Jednak po jakimś czasie treningi kolidowały mi z zajęciami z tenisa ziemnego, na którego też chodziłam, więc postanowiłam przenieść się do innego klubu – „Feniks”. Tam trener Maciej Wypych znalazł mi partnera – Wojciecha Kukiołczyńskiego, z którym 21 kwietnia 2002 wyjechałam na swój pierwszy turniej tańca, który wygraliśmy. Z kolejnym partnerem – Tobiaszem Uniejewskim reprezentowałam już Centrum Tańca Wypych w Kaliszu, zdobyłam najważniejsze w karierze tytuły. Byliśmy wicemistrzami Polski w 10 tańcach, II wicemistrzami Polski w tańcach latynoamerykańskich oraz zajęliśmy piąte miejsce na Mistrzostwach Polski w tańcach standardowych, ponadto zdobyliśmy również Mistrzostwo Okręgu Wielkopolskiego w tańcach standardowych. Moim ostatnim partnerem turniejowym był Maciej Kłobucki. Przez niecałe dwa lata wspólnej kariery specjalizowaliśmy się w tańcach standardowych, byliśmy wielokrotnie finalistami turniejów z cyklu Grand Prix Polski oraz zdobyliśmy najwyższą międzynarodową klasę taneczną „S” w tańcach standardowych. Niestety, już od lutego 2010 r. nie tańczę turniejowo. Przez te niecałe osiem lat kariery byłam na 111 turniejach tańca w całej Polsce, pokonując ok. 30 tys. km. Dosyć często wracam wspomnieniami do tamtych czasów, nie raz łezka zakręci się w oku i przez głowę przejdą myśli, że fajnie byłoby znowu pojechać na jakiś turniej, ale najwidoczniej tak musiało być, żebym teraz znalazła się w tym miejscu, w którym jestem teraz.

 

  

12.03.2005 MP Junior1 LA - Tobiasz Uniejewski & Jasik Dominika / Kłobucki Maciej, Jasik Dominika - KarkonoszeOpen 2009 - W.Wiedeński

 

- Czym jest dla Ciebie taniec?

- Taniec jest dla mnie jak tlen, bez niego nie byłabym w stanie funkcjonować. Nie wyobrażam sobie życia bez tańca. Taniec to dla mnie odskocznia od codzienności, dzięki niemu mogę zapomnieć o różnych problemach, rozładować emocje itd. Moim motto życiowym jest „Przejść przez życie tanecznym krokiem”.

 

14.06.2009 Opole - Kłobucki Maciej & Jasik Dominika

 

- „Dirty Dancing”, to dla wielu film kultowy. Niezapomniana rola Patricka Swayze i Jennifer Grey. A Ty, jak podchodzisz do tego kinowego hitu i w nawiązaniu do kolejnego pytania – do głównej kobiecej roli?

- „Dirty Dancing”, to zdecydowanie mój ulubiony film. Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy go obejrzałam, ale wiem, że jak leciał w telewizji, to za każdym razem go oglądałam. Od czasu, kiedy występuję w spektaklu „Tribute to Dirty Dancing Music&Dance Show” towarzyszy mi on dosłownie na każdym kroku i gdzie nie spojrzę tam, albo arbuzy kojarzące się nie tylko mi, ale I całemu zespołowi już nieodłącznie z filmem, albo w radio leci akurat „The time of my live” lub inne Dirty przeboje.

 

Dirty Dancing - Time of my Life (Final Dance)

 

- No i przejdźmy do momentu kulminacyjnego – „Dirty Dancing Music&Dance Show!” Jest to spektakl wystawiany na scenach w całej Polsce, przygotowany z okazji przypadającej 30. rocznicy premiery filmu „Dirty Dancing”. Spytam przewrotnie. Co tam robisz?

- Rok temu, 9 lutego 2017 r. wzięłam udział w castingu, który odmienił moje życie! Dowiedziałam się o nim z Facebooka, kiedy to moje znajome zaznaczały, że wezmą udział w tym wydarzeniu, stwierdziłam, że czemu nie... Casting wyglądał jak normalna impreza w klubie Muchos w Poznaniu, podczas której leciały oczywiście utworu z filmu, organizatorzy powiedzieli, że jak ktoś kojarzy, co się działo w danej piosence, jak tańczyli itd., to ma tak robić. Kiedy leciał utwór „Love is strange”, to oczywiście z kolegą chodziliśmy na czworakach. Już na drugi dzień dostałam informację, że przeszłam do kolejnego etapu, podczas którego uczyliśmy się już fragmentu choreografii oraz mieliśmy kilka zadań aktorskich do wykonania. Na sam koniec otrzymałam od organizatorów kartkę z imieniem Baby! Kompletnie się tego nie spodziewałam. Idąc na casting nie miałam żadnych oczekiwań, co do tego projektu – nie dostanę się – trudno, dostanę się –  będę mogła przeżyć kolejną wspaniałą przygodę w moim życiu. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, jaka ona będzie niesamowita i wyjątkowa.

 

Tribute to Dirty Dancing - Music & Dance Show - Official Trailer

 

- Dostałaś rolę i z dnia na dzień zostałaś Baby! Jak wyglądały przygotowania do spektaklu?

- Przygotowania trwały, tak naprawdę tylko jeden miesiąc – cały marzec, każdy weekend od rana do wieczora spędzaliśmy na sali treningowej. Najtrudniejszym elementem w trakcie tych przygotowań nie był finałowy skok, jakby się to mogło wydawać, ale fakt, że musiałam oduczyć się tańczyć. Nie potrafiłam na początku udawać, że nie potrafię tańczyć, miałam mnóstwo swoich nawyków, cały czas słyszałam od choreografów, że robię to za ładnie, za bardzo turniejowo itd., ale teraz jest to dla mnie już naturalne i bardzo dobrze czuję się z tym, że jestem taką trochę niezdarą w pierwszej części spektaklu.

 

 

Dirty Dancing show in Olsztyn

 

- A jak czujesz się naśladując filmową Frances Housmann?

- Ogromnie zżyłam się z graną przeze mnie Frances Housmann. Bardzo dobrze czuję się w lokach. Przygotowując się do roli oglądałam codziennie, albo jakieś fragmenty filmu po kilka razy, albo cały film! Robiłam mnóstwo print screenów z Baby, zwracałam uwagę na to, jak się porusza, jak się zachowuje, jak patrzy, na jej gesty, mimikę i wszystkie inne szczegóły. W ten sposób chciałam, jak najlepiej przygotować się do tej roli. Na początku nie miałam chyba świadomości, z jaką kultową postacią muszę się zmierzyć. Może to i dobrze? Bo odszedł mi dodatkowy czynnik stresowy. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że wcielam się w postać Baby zagraną perfekcyjnie przez Jennifer Grey. Moim zdaniem, nikt nigdy nie zrobi tego lepiej niż ona, ale robię wszystko, co w mojej mocy, by być jak najbliżej oryginału.

 

- Wróćmy jednak do „Dirty Dancing Music&Dance Show!”. Jak wspominasz premierę? Jaka była reakcja widowni?

- Premiera odbyła się 3 kwietnia 2017 r. w Sali Ziemi Międzynarodowych Targów Poznańskich. Szczerze powiedziawszy nie pamiętam tego spektaklu! Towarzyszyły mi wtedy tak ogromne emocje, że jak tylko zeszłam ze sceny po ukłonach to się popłakałam. Nigdy wcześniej nie myślałam, a nawet nie marzyłam o tym, że będę tańczyć na scenie przed tysiącami widzów. Nie zdawałam sobie również sprawy, jak wielki sukces osiągnie nasze muzyczno-taneczne widowisko. W czerwcu 2017 r. rozpoczęliśmy naszą trasę koncertową po Polsce. Tańczymy w różnych miejscach. Latem w amfiteatrach pod gołym niebem, w halach sportowych z ok. 2-tysięczną widownią, jak również na deskach tak znakomitych teatrów jak np. w Teatrze Muzycznym „Roma” w Warszawie, w którym byliśmy, aż 13 razy.

To jest niesamowite uczucie, kiedy publiczność w trakcie spektaklu zaczyna sama tańczyć, kiedy widzisz uśmiechy na ich twarzach, słyszysz ich reakcje, brawa czy nawet piski w niektórych scenach, to wówczas dajesz z siebie jeszcze więcej, a kiedy na sam koniec wstaje z miejsc i daje owacje na stojąco to wiesz, że udało się i doceniają Twoją ciężką pracę i każdego członka zespołu. Kilka razy po finałowym skoku i żywiołowej reakcji publiczności miałam łzy radości w oczach. W trakcie spektaklu jest kilka takich magicznych momentów.

Finałowy, kultowy taniec wzbudza tak wielkie emocje, nie tylko u mnie i u Mateusza Gawrona, który gra rolę Johnnyego, ale wśród publiczności, że nie da się tego opisać słowami, to po prostu trzeba zobaczyć. Wszystkie brawa, ciepłe słowa i cudowne komentarze niesamowicie budują i motywują do dalszej pracy.

 

 

Widowisko muzyczne "Dirty Dancing" w koszalińskim Amfiteatrze / Dirty Dancing Show - Poznań - 03.04.2017

 

- I ostanie pytanie. Gdzie i kiedy można Cię zobaczyć, jak tańczysz? Oczywiście na żywo!

- Do tej pory zagraliśmy już 33 spektakle w 15 miastach w całej Polsce, byliśmy już m.in. w Świnoujściu, Szczecinie, Koszalinie, Zielonej Górze, Katowicach Zabrzu, Częstochowie, Krakowie, Warszawie czy nawet ostatnio w Olsztynie. W Poznaniu już 6 razy przenosiliśmy widzów do lata 1963 roku, kolejna okazja będzie już niebawem, bo już 10 marca, 14 kwietnia i 11 czerwca. Bilety rozchodzą się w naprawdę szybkim tempie.

 


Całkiem niedawno widzowie w całej Polsce, mogli obejrzeć Dominikę Jasik w popularnym "Pytaniu na śniadanie". Jeśli nie widzieliście, to macie okazję poniżej.

 




Fotorelacja



Zapytaj prawnika


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Informatora Budowlanego

Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama Informatora Ślubnego


Telefony alarmowe, wsparcia i informacyjne w Kaliszu.


Reklama w Gazecie Internetowej
Reklama w Gazecie Internetowej





iKalisz.pl reklamy iKalisz.pl reklama w sieci gazet